Archive for the ‘Świat polityki’ Category

Co może w Polsce prezydent?

Urząd prezydenta jest najwyższy w państwie-republice, określany również jako głowa państwa. Istnieje kilka sposobów sprawowania tej władzy: prezydentura kadencyjna, prezydentura dożywotnia i prezydentura honorowa. W Polsce obecnie urząd prezydenta pełni Bronisław Komorowski. Jakie uprawnienia właściwie posiada głowa państwa ? Czy dają mu one realną władzę czy też prezydent jest tylko reprezentatywną figurką? Prezydent posiada prawo zarządzenia referendum, inicjatywy ustawodawczej i prawo weta. Zarządza on wybory parlamentarne i rozpoczyna pierwsze posiedzenie Senatu. Jeżeli zaistnieją ku temu przesłanki, w trybie nadzwyczajnym może skrócić kadencję Parlamentu. Powołuje premiera i rząd oraz mianuje ambasadorów. Prezydent to najwyższy zwierzchnik sił zbrojnych, a do tego może jeszcze nadawać stopnie wojskowe. Mianuje także sędziów, nadaje uroczyste odznaczenia. W dodatku prezydent ratyfikuje zarówno umowy międzynarodowe, jak i zwykłe wewnątrzpaństwowe ustawy. Bez jego podpisu żadne prawo nigdy nie wejdzie w życie. To chyba całkiem sporo. Oczywiście nie liczy się ilość, lecz jakość, jednak uprawnienia prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej według mnie dają mu realną władzę. Na pewno jest to lepsza opcja niż w przypadku uprawnień królowej Wielkiej Brytanii. Może ona sprzedać całą flotę królewską, ale w rzeczywistości jest jedynie ładną figurką w stosunku do premiera posiadającego rzeczywistą władzę.

Struktura Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

Sejm to instytucja, która istnieje w Polsce od zarania dziejów. W starych pismach można spotkać wzmianki o publicznych posiedzeniach, a każdy z nas zapewne kojarzy sejmiki szlacheckie. Od 1505 roku jest to oficjalnie najwyższy organ władzy ustawodawczej w Polsce. Liczba jego członków wynosi obecnie 460. Organami Sejmu są: Marszałek Sejmu, komisje sejmowe, Prezydium Sejmu i Konwent Seniorów. Kadencja trwa 4 lata. W wyborach z 2011 roku wyłoniono Sejm VII kadencji. Jego Marszałkiem jest Ewa Kopacz. Ma ona do pomocy pięciu wicemarszałków: Cezarego Grabarczyka, Eugeniusza Grzeszczaka, Marka Kuchcińskiego, Wandę Nowicką i Jerzego Wenderlicha. W skład Sejmu wchodzi obecnie: 207 posłów Platformy Obywatelskiej (przewodniczący- Rafał Grupiński), 141 z Prawa i Sprawiedliwości (przewodniczący – Mariusz Błaszczak), 41 z Ruchu Palikota (Janusz Palikot), 28 z Polskiego Stronnictwa Ludowego (Jan Bury), 26 z Sojuszu Lewicy Demokratycznej (Leszek Miller) i 16 z Solidarnej Polski (Arkadiusz Mularczyk). Sejm w Polsce pełni przede wszystkim funkcję: ustawodawczą (generuje akty prawne), kreacyjną (powołuje i odwołuje organy konstytucyjne) i kontrolną (patrzy na ręce władzy wykonawczej). W Polsce odgrywa istotną rolę, szczególnie z tej racji, że posiadamy ustrój parlamentarno-gabinetowy, który daje Parlamentowi bardzo dużo uprawnień do wykorzystania.

Co z zaufaniem do polityków?

Polityk teoretycznie jest przedstawicielem interesów narodu. Nie zajmuje swojego prominentnego stanowiska po to, aby mieć satysfakcję i pieniądze, lecz w celu reprezentowania interesów większości. Natomiast odnoszę wrażenie, że większość działaczy często o tym nie pamięta, a raczej nie chce pamiętać. Wystarczy popatrzeć na to, co się dzieje w Polsce. Politycy podczas kampanii wyborczej rozdają na prawo i lewo szumne slogany i wpadające w ucho hasła. Obiecują gruszki na wierzbie. Natomiast po dojściu do władzy nie spełniają wielu ze swoich wyborczych postulatów. Posłowie traktują posiedzenia Sejmu jako okazję do pokłócenia się z przeciwnikiem, obrzucenia nawzajem błotem, wyzywania kogoś. Niedawno mówiło się w Polsce o przeciwdziałaniu mowie nienawiści – w tym kraju pomysł jest najzupełniej trafiony. Ludzie władzy często chcą mieć jak najwięcej pieniędzy, więc kombinują z nielegalnymi transakcjami. Oczywiście bardzo często odbywa się to ze szkodą dla państwa. Później tylko słyszymy o aferze hazardowej, aferze Rywina i wielu innych. Przedstawiciele rządu roztrząsają błahostki, aby odwrócić uwagę od ważnych spraw, z którymi nie potrafią nic zrobić. Czy tak powinna wyglądać praca polityka? Nie powinniśmy się dziwić, że młodzi nie chcą interesować się tym, co dzieje się w kraju. Jeżeli tak ma wyglądać polityka – to ja też dziękuję.

Kobieta w polityce

Gdy na zajęciach na studiach wykładowca uczynił na chwilę dygresję w stronę historii, poprosił o obstawienie, w którym państwie kobiety najwcześniej uzyskały prawo wyborcze? Tylko osoba wiedziała, że… w Nowej Zelandii. Ten kraj niekoniecznie kojarzy się z takimi innowacjami społecznymi. Przecież to we Francji walczyły sufrażystki. A co z USA – krainą wolności i demokracji? W 1893 r. w Nowej Zelandii wprowadzono czynne prawo wyborcze, zaś bierne – w 1919 r. Natomiast w Europie pierwsze kobiety uzyskały prawa wyborcze w Finlandii w 1906 r. O dziwo, na tej karcie historii chwalebnie zapisała się Polska. W naszym kraju Polki uzyskały prawo wyborcze 28 listopada 1918 roku na podstawie specjalnego dekretu Naczelnika Państwa. Pomimo to rola kobiet w polskiej polityce jest raczej skromna. W niemieckiej partii CDU 25% członków to kobiety, nie mówiąc już o tym, że kanclerzem jest Angela Merkel. W Wielkiej Brytanii bardzo wiele uczyniła dla państwa i narodu premier Margaret Thatcher – Żelazna Dama. Natomiast w Polsce… kobiety rzadko zabierają głos w znaczących sprawach. Nie było też jeszcze pani prezydent… Miejmy nadzieję, że sytuacja w najbliższym czasie się zmieni. Więcej udziału kobiet w polityce mogłoby przynieść wiele dobrego. Panie są z natury bardziej dyplomatyczne i skłonne do kompromisów niż mężczyźni.

Naprzód, Italio! Czy to tylko okrzyk kibiców?

Forza Italia to włoska partia polityczna założona przez włoskiego magnata medialnego Silvio Berlusconiego. Data jej powstania to 18 stycznia 1994 roku. Co ciekawe, Forza Italia! jest okrzykiem włoskich kibiców piłkarskich. Cóż, przecież Włosi kochają piłkę nożną, więc pokazują to na każdym gruncie. Partia za czasów swojego dzieciństwa była głównym członem koalicji Polo delle Liberta (Oś Wolności), która upadła po odejściu Ligi Północnej. Jednakże w 2001 roku powstał Casa delle Liberta (Dom Wolności), z udziałem Ligi. Wówczas jej poparcie wynosiło około 30%. W wyborach z 2006 roku partia uzyskała 23% poparcia i 136 miejsc w Parlamencie. Pod względem ideologicznym partia jest antykomunistyczna. Wśród jej członków są zarówno konserwatyści, jak i liberałowie. Główne założenia linii programowej to: rozwój gospodarki wolnorynkowej, rozwój indywidualnej przedsiębiorczości, zmniejszenie podatków oraz ograniczenie programu socjalnego. Brzmi pięknie, ale jak to wygląda w praktyce? Głównym problemem ugrupowania jest brak demokracji wewnętrznej. Berlusconi nie dopuszcza do pluralizmu myśli i opinii. Natomiast on sam jest personą nie do usunięcia. Potencjalny premier, właściciel sieci mediów, multimilioner i posiadacz klubu piłkarskiego A.C. Milan. Berlusconi to mocna figura, natomiast jego partia chyba sprawia wrażenie trochę mało poważnej.

Stronnictwo Julii Tymoszenko

Batkiwszczyna zwana jest także Wszechukraińską Koalicją Ojczyzna. To ukraińska partia centroprawicowa i umiarkowanie nacjonalistyczna. Powstała w 1999 roku z inicjatywy Julii Tymoszenko i większości deputowanych z rządu Pawła Łazarenki. Początkowo znalazła się w samym środku sceny politycznej, jednak po dymisji Wiktora Juszczenki przeszła do opozycji. W kolejnych wyborach w 2002, 2006 i 2007 roku Batkiwszczyna startowała z ramienia Bloku Julii Tymoszenko. Po pomarańczowej rewolucji w jej szeregach znalazło się wielu znaczących oligarchów, w tym: Konstiantyn Żewaho, Tarieł Wasadze i Bohdan Hubski. W latach 2005-2010 Batkiwszczyna współtworzyła dwa gabinety Tymoszenko.W marcu 2010 roku po zwycięstwie Wiktora Janukowycza partia znalazła się w opozycji, a część jej członków stopniowo zaczynało popierać nowy rząd Mykoły Azarowa. W 2011 roku aresztowano liderkę Julię Tymoszenko. Po zmianie ordynacji wyborczej ugrupowanie nie mogło wystartować w wyborach z ramienia koalicji. W tym przypadku Batkiwszczyna została przywódcą opozycji na Ukrainie, a kilka partii zadeklarowało start w wyborach w 2012 roku pod jej szyldem i protekcją. Były to m.in. Za Ukrainę!, NRU, Reformy i Porządek, Ludowa Samoobrona. W głosowaniu Wszechukraińska Koalicja Ojczyzna dostała 25% poparcia, co dało jej drugie miejsce i pozwoliło zdobyć 100 mandatów.

Partia Angeli Merkel

Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna (CDU) jest niemiecką partią założoną wkrótce po zakończeniu II wojny światowej. To ugrupowanie prawicowe, które nawiązuje do konserwatyzmu i chrześcijaństwa. Jej poplecznicy to w duże mierze katolicy i protestanci ze wszystkich klas ekonomicznych. Korzenie CDU sięgają aż 1870 roku, jednak w obecnym charakterze powstała ona po wojnie. CDU założyli eksczłonkowie Partii Centrum. Jej pierwszym liderem był Konrad Adenauer. Dominowała na niemieckiej scenie politycznej w latach 1949-1963. W latach 80-tych ugrupowanie postulowało zjednoczenie Niemiec. Podejmowało także aktywne działania w celu poprawy stosunków z sąsiadami, głównie Francją i Polską. W 2000 roku przywódcą partii została Angela Merkel. W 2005 roku ugrupowanie weszło w skład Wielkiej Koalicji, a Merkel została kanclerzem państwa niemieckiego. Unia bazuje na poglądach chadeckich, jednak dąży do zjednoczenia ludzi różnych wyznań i klas społecznych. Pod hasłem wolności i równości wszystkich CDU popiera równouprawnienie kobiet i mężczyzn oraz niepełnosprawnych i zdrowych. Obecnie dominują wśród jej członków trzy orientacje ideowe: chrześcijańsko-socjalna, nacjonalistyczno-konserwatywna i wolnorynkowo-liberalna. CDU jest bardzo silnie antymarksistowska. Odniosła ona znaczny wpływ na historię Niemiec, a z jej szeregów wyszło 5 kanclerzy.

Partia Donalda Tuska

Platforma Obywatelska powstała 24 stycznia 2001 roku z inicjatywy Andrzeja Olechowskiego, Macieja Płażyńskiego i Donalda Tuska. Większość jej członków to działacze o orientacji konserwatywno-liberalnej, chrześcijańsko-demokratycznej, centroprawicowej i centrowej. Pierwsze wybory, w których ugrupowanie wystartowało, odbyły się w 2001 roku. W 2005 roku partia wystąpiła w kolejnych wyborach, wysuwając kandydaturę Donalda Tuska na prezydenta. Przegrała wówczas z PiS i znalazła się w opozycji. Natomiast po przyspieszonych wyborach w 2007 roku PO zdobyła najwięcej głosów. Marszałkiem Sejmu został Bronisław Komorowski. Warto wspomnieć o założeniach programowych ugrupowania. Platforma popiera decentralizację przez wzmocnienie samorządów, kodyfikację prawa cywilnego i wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych. W kwestiach rozwoju gospodarki propaguje umiarkowany liberalizm. Partia chce wprowadzić podatek liniowy i budżet zadaniowy, a także ograniczyć deficyt budżetowy. Od samego początku była jednym z bardziej aktywnych zwolenników akcesji Polski do struktur UE. W kwestiach społecznych PO opowiada się za konserwatyzmem: umacnianiem tradycyjnej roli rodzin i religii w Polsce. Sprzeciwia się zalegalizowaniu eutanazji i aborcji, jednakże nie zajęła jak dotąd jednoznacznego stanowiska w sprawie kontrowersji związanych z zapłodnieniem in vitro.

Narodowy katolicyzm i chrześcijańska demokracja

Prawo i Sprawiedliwość to polska konserwatywna partia polityczna zarejestrowana 13 czerwca 2001 roku. Została założona przez braci Lecha i Jarosława Kaczyńskich. Jej starsi działacze w dużej mierze wywodzą się ze środowiska NSZZ Solidarność. Założenia programowe PiS opierają się m.in. na propozycji zwiększania uprawnień ofiar przestępstw i zaostrzenia kar dla złoczyńców. Ugrupowanie popiera integrację Polski z Unią Europejską i polityką proamerykańską. Wyraża ostry sprzeciw wobec legalizacji związków homoseksualnych, eutanazji i aborcji. Podobnie jak SLD, PiS również jest za podatkiem progresywnym. Deklaruje też wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw. Przed wyborami w 2005 roku hasłem wyborczym partii było: IV Rzeczpospolita – sprawiedliwość dla wszystkich. Wygrała ona wybory parlamentarne, a premierem z jej ramienia został Kazimierz Marcinkiewicz. Po jego dymisji w 2006 roku zaprzysiężono rząd Jarosława Kaczyńskiego. Natomiast w 2007 – po przyspieszonych wyborach parlamentarnych – PiS przeszło do opozycji. Obecnie liderzy partii bardzo często w wystąpieniach publicznych poruszają kwestię katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem z 2010 roku. Ta tragedia jest dla nich pretekstem do żerowania na emocjach społecznych. Chyba każdy ma już serdecznie dość ciągłych domniemanych teorii spiskowych i udowadniania, że wypadek lotniczy był zamachem.

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Sojusz Lewicy Demokratycznej to polska partia lewicowa, która powstała 14 maja 1999 roku. Członkowie ugrupowania wywodzili się głównie ze środowisk socjalistycznych Polski działających w latach 1945-1989. Już w 1991 roku narodziła się idea powstania Koalicja Sojusz Lewicy Demokratycznej. Z jej ramienia w 1995 roku prezydentem został Aleksander Kwaśniewski. Natomiast później postanowiono o przekształceniu koalicji w partię polityczną. Przewodniczącym został Leszek Miller, a sekretarzem – Krzysztof Janik. Koalicja SLD-UP (Unia Pracy) wygrała wybory parlamentarne w 2001 roku. Wówczas premierem został Leszek Miller, a 2 maja 2004 roku zastąpił go na stanowisku Marek Belka. W tym roku nastąpiła zmiana prezydium Sojuszu – jego przewodniczącym został Krzysztof Janik. Po zakończeniu drugiej kadencji prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego ugrupowanie przeszło do opozycji. SLD w kwestiach programowych opowiada się za jednoizbowym parlamentem i wybieranym przez niego premierem. Postulował również bezpośrednie wybieranie wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, co akurat zostało zrealizowane. W kwestiach społecznych Sojusz zalecał równouprawnienie obu płci, co zamierzał osiągnąć m.in. poprzez wprowadzenie do szkół edukacji seksualnej. W kwestiach gospodarki partia jest zwolenniczką wprowadzenia progresywnego podatku liczonego w zależności od wielkości dochodów osobistych.