Czy uda mu się wygrać z systemem?

Chiński bloger wystąpił do sądu o odszkodowanie za to, że spędził rok w obozie ciężkich prac, po tym, jak opublikował żartobliwy poemat na temat jednego z czołowych przywódców partii komunistycznej. Tamten cieszył się wówczas silnym poparciem ze strony władz. Jednak stracił je po tym, jak wyszła na jaw afera z zamordowaniem brytyjskiego biznesmena. W toku śledztwa żona polityka przyznała się do jego otrucia. Ponad to ujawniono liczne nadużycia ze strony polityka, związane z korupcją. W ten sposób popadł on w niełaskę i został zawieszony w prawach członka klubu partii komunistycznej. Jednak przykład Chin pokazuje, że jest to kraj, w którym zwykły obywatel nie ma prawa głosić nieprzychylnych komentarzy na temat polityków, którzy są u władzy. Bloger postanowił wykorzystać fakt odbycia kary i to, że polityk jest odsunięty, a jego nieskazitelna osoba utraciła swój honor. Wystąpił on po odszkodowanie. Niestety obserwatorzy twierdzą, że nie otrzyma wysokiego odszkodowania, jeżeli w ogóle jakieś otrzyma. Prawdopodobnie jego sprawa mogłaby stanowić precedens w chińskim prawie, a na to władza nie może sobie pozwolić. W Chinach wiele osób było osadzonych więzieniach i skazanych na obozy pracy. Jeżeli blogerowi uda się wygrać, może to spowodować falę pozwów przeciwko państwu i domagania się odszkodowań od innych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.