Nieudana reforma sześciolatków

Pojawia się coraz szersza liczba zwolenników i przeciwników reformy systemu edukacyjnego. Zwolennicy podkreślają, że większość sześciolatków w krajach europejskich kontynuuje naukę w szkole i nie dzieje im się krzywda. Podkreślają także, że przecież reforma ta jest konieczna ze względu na niski przyrost demograficzny. W ten sposób będzie można ocalić szkoły od likwidacji. W przedszkolach za to znajdzie się miejsce dla dzieci trzy i czteroletnich, które nie były przyjmowane ze względu na fakt zapewnienia miejsc sześciolatkom i obecnie także pięciolatkom, które zostały objęte obowiązkiem szkolnym. Natomiast przeciwnicy tej reformy podkreślają fakt, że szkoły nie są przygotowane na przyjęcie tak małych dzieci, że to rodzice powinni decydować o tym, czy ich dziecko ma iść do szkoły, czy pozostać w przedszkolu. Podkreślają fakt, że w ten sposób odbiera się dzieciństwo ich dziecku. Ostatnio reforma systemu edukacji dotycząca zmian w programach nauczania także wywołała liczne sprzeciwy rodziców, którzy pragnęli, aby ich dzieci uczyły się czytać i liczyć już na etapie przedszkola. Reforma, która nakazała więcej zabawy wywołała oburzenie. Obecnie burzą się przeciw temu by ich dzieci mogły zacząć się uczyć rok wcześniej w szkole. Przed politykami będzie postawione nowe zadanie, jeżeli6 przeciwnicy reformy zbiorą podpisy w sprawie referendum.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.