Polityk w oczach mediów

Media nie są powodem do radości zwłaszcza, jeśli oceniają i prezentują postaci z życia publicznego, czyli polityków. Jest oczywiste, że gazety żyją z sensacji, a gdyby zamieszczały tylko poprawne i grzeczne teksty prawdopodobnie nikt by ich nie czytał. Nie bez powodu mówi się o nich, ze jest to prasa brukowa, czyli zbierająca informacje z najniższych pobudek i mało lotnych źródeł. Zadziwia jednak spekulowanie na temat tego, który polityk, co myśli i jak się w danej chwili czuje, bo przyłapano go akurat na jakimś nietypowym zachowaniu. Kiedy europoseł Jarosław Wałęsa gościł w Koszalinie odwiedzając najpierw studentów, z którymi dzielił się grillowaną kiełbasą, a potem udając się na obiad go znanej i dobrej restauracji nazwano go publicznie hipokrytą. Podsumowano takie zachowanie koniecznością zabicia smaku prymitywnej kiełbasy daniami z wyższej półki. Trudno powiedzieć, co skłoniło piszącego relację dziennikarza do wydania takiego osądu. Możliwe, że sam nie lubi kiełbasy z grilla, albo nie lubi Jarosława Wałęsy zastanawia jednak fakt, na ile wierzyć w słowo pisane, skoro jest ono wyciągane z kapelusza? Warto też zapytać wspomnianego dziennikarza, czy on sam najadłby się do syta jedną kiełbasą z grilla i zrezygnował z dobrego obiadu, skoro już miał okazję być w Krakowie, gdzie znajduje się ta restauracja?

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.